Mamy naprawdę dużo powodów do radości:) i nawet trochę się przekonałam do tegorocznej wiosny.
Ostatnio dołączył do nas nowy kumpel - Johnny.
Uśmiecham się i myślę sobie... marzenia się spełniają tylko czasem trzeba cierpliwie poczekać.... hahaha a cierpliwa to ja na pewno nie jestem :D
A następny post będzie już zdecydowanie o Ogrodnikach :)