O mnie

Moje zdjęcie
Uwielbiam kawę, ciągle gadam o pysznym jedzeniu, patrzę na ludzi i czasem robię im zdjęcia.. ale zawsze zastanawiam się jak bym je zrobiła tu i teraz. Obsesyjnie widzę w B&W ale ciągle szukam kolorów. Przyciagają mnie rośliny, mam szczególną słabość do kwiatów i owoców. Tuż obok są Ci których kocham... uśmiecham się szeroko a moja wyobraźnia wędruje ciagle daleko w przyszłość. Głeboko w środku zawsze mam czas, chociaż często wydaje się, że jest inaczej.

wtorek, 18 maja 2010

Deszcz. MAJ. Kraków.

Dzisiaj w Krakowie było dziwnie. Miasto spokojne, uśpione - czekające,  w pełnej gotowości. Zamknięto most Dębnicki, po raz pierwszy widziałam aby Wisła sięgała w tym miejscu tak wysoko...
Niebo zlewa się zupełnie z kolorem tej ogromnej wody. 
Trzymajcie się!

wtorek, 4 maja 2010

17 & 18.04.2010

Długo zastanawiałam się co zrobić z tymi zdjęciami...
Schować gdzieś głęboko... a może kiedyś do nich wrócić?
Choć minęło więcej niż kilka chwil od tej właśnie jednej chwili, cały czas jest tak samo ważna i tak samo mocno odczuwalna.


         17.04.2010





18.04.2010











wtorek, 9 marca 2010

...tak tak :) MARZEC to również miesiąc Lilki :D

Czy ona lubi wiosnę? Jestem przekonana że tak!
Właściwie Lilka nie lubi tylko... rozczesywania włosów, jak Sierściuch w zimie zabiera całe ciepełko leżąc na kaloryferze i jedzonka które wygląda na niesmaczne :) .. i jeszcze jak dzieci nie chcą się dzielić zabawkami :).

Ps. Jestem gotowa zmienić zdanie o wiośnie - jak tylko zrobi się ciepło i zaczną kwitnąć kwiaty!

środa, 3 marca 2010

MARZEC - to zdecydowanie mój miesiąc (chociaż nie lubię wiosny).

Wiosna...
Może to dziwne, ale nie przepadam za nią. Przedwiośnie jest dla mnie wyjątkowo niełaskawe.
Ostre słońce, szaro, jakoś tak ciepło-zimno... włosy mi się elektryzują! :)
Ale muszę przyznać, że teraz czekam na nią z niecierpliwością. Dosyć mam już śniegu, ciemności i braku zieleni.
Jak cudownie zmieniają się pory roku...
Niech już przyjdzie ta wiosna! Sierściuch biega już po dachu, kwiaty w wazonie gotowe, tylko Lilka jeszcze chora...

poniedziałek, 1 marca 2010

ŻÓŁW, AZJATKA I ŚPIĄCA KRÓLEWNA - jednym słowem LILKA!

Lilka karnawałowo :) Które przebranie podobało jej się najbardziej?

1. ŻÓŁW - tak twierdzi Lilka, sama je sobie wymyśliła więc na pewno wie co mówi (chociaż mi zdecydowanie bardziej przypomina tu gwiazdę filmową z pancerzem na plecach :P).


2. AZJATKA - Przemek jej trochę pomógł w noszeniu kapelusza :)


3. ŚPIĄCA KRÓLEWNA - czyli żółw & azjatka po godzinach :)